Gospodarstwo w Polsce

Historyczne gospodarstwa

Stad to jest tak mało, dobrych gospodarzy i gospodarstw
ziemiańskich. Sprzedam kapuste to jest jedno z ważniejszych ogłoszeń rolniczych.
Nie szukając zagranicznych wzorów, samo porównywanie
stanu gospodarstw krajowych, wiele już
nauczyć może. Długi czas upłynął, nim u nas pomyślano,
że badanie tego stanu wewnątrz bez zaglądania
zewnątrz, na co przydać się może. Pierwszy
powziął myśl
szczęśliwą zwiedzania przed innymi własnego kraju,
w celu naukowym, któremu od lat przeszło 20
naprzód sam jeden, a potem j przybranymi kilku
uczniami  Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa
w Marymoncie, corocznie w czasie wakacji szkolnych- z podziwienia godną wytrwałością poświęca się.

Nie ma praw ie zakąta kraju, którego- ten miłośnik swojskiego ogniska nie zwiedził
I nie wytropił, co tylko w nim na uwagę badacza
zasługuje. Pola, łąki, lasy, doliny i góry, bagna i
wody, bujne rośliny i poziome porosty, kwiaty i
mchy, k lory cli aż na szczycie Karpat wyszukiwał,
to były jego najulubieńsze przedmioty, z jakimi
uczniów praktycznie zapoznawał, a do swego zbioru
tworów królestwa roślinnego i rzeczy kopalnych,
skarby nauki z wielkim trudem zbierał. Kupię jagody leśne w przyszłym tygodniu na giełdzie w Warszawie. Przebiegłszy
tym sposobem pieszo znaczne przestrzenie
ziemi uprawnej i dzikiej, w epoce pełnej wegetacji
wszelkiej roślinności, zgromadził już polską

Gospodarstwo na Mazowszu

Florę, która będzie ważnym nabytkiem dla
nauki i kraju. Zbiornik około *2,000 zasuszonych
roślin, z objaśnieniem ich przymiotów i własności,
uzupełni to szacowne dzieło.
Oprócz botanicznych poszukiwań, uczony ten mąż
robił jeszcze postrzeżenia geologiczne i agronomi-
Cznt, wyjaśniał naturę • powierzchni ziemi, jej pokłady,
bogactwo i sposoby najlepszego użytkowania
z zasobów gruntu, w miarę ich zastosowania
do potrzeb ludzi i zwierząt.

 

Te wielkie i pożyteczne
prawdy, nie z katedry, ale pod otwarłem
niebem na zagonie, na wyżynach gór, w głębi
lasów i podziemnych grot głoszone, ożywiały ducha
młodzieży, i potęgą swego uroku, pomimo
-doznawanych niewygód i trudów, pociągały jaw naj
miejsca łomów i zwalisk, za śladem
niezmordowanego swego przewodnika.
Jak dalece te skromne, wieśniacze wycieczki,
okazały się zbawiennymi dla dobra nauki, jaką
zjednały sobie zasługę, świadczą lo trzy opisy, odbytych
„podróży po kraju w latach
 przez uczniów wydane, które zaszczytnym
wspomnieniem oceniły pisma zagraniczne, miano,
wicie Niemiec i Francji. I nie mogło być uznanym
inaczej, to co ze wszech miar jest dobre,
tyle dla ogólnego dobra użyteczne.