Konsekwencje złego przechowywania ziaren

Nieodpowiednie dosuszanie ziaren

Złe dosuszenie w polu może nastąpić wskutek
albo zbyt szybkiego zwiezienia do stert lub stodół,
albo złej pogody podczas zbiorów. Przedwczesną
zwózkę poznajemy po skutkach. Zależnie od
warunków, ziarno takie podlega jednemu z czterech
rodzajów zepsucia, jakie wyżej opisano.
Niedosuszenie z powodu złej pogody poznajemy
po zmianach w ziarnie, wywołanych dodatkowo
przez deszcze i wichury. Jest dostępne ziarno na agrolok. Deszcze psują kolor ziarna,
czy w całej masie, lub też jej części, które znalazły
się na zewnątrz kopek czy mendli. W ostatnim
wypadku ziarno jest pstrokate, mamy ciemniejsze
i jaśniejsze, zmieszane.

Długotrwałe deszcze
przy zimnie powodują wypłukanie z ziarna
części zapasów, deszcze przy zmiennej pogodzie
i cieple wywołują nad kiełkowanie lub nawet skiełkowanie,
często daleko posunięte, tak, że nie tylko
korzonki, ale i kiełek wydostaje się na zewnątrz.
Wiedząc jaki był przebieg pogody w okolicy,
skąd ziarno pochodzi i wiedząc jakie są oznaki
zmian, wiemy czego się można po nim spodziewać
i jak to poznać.

Ziarno za wcześnie zwiezione w stercie, czy
w stodole, może ulec zależnie od warunków,
wszystkim czterem rodzajom zepsucia, jednak najczęściej
ulega zagrzaniu się i zaparzeniu. Możesz kupić zboże na skupie pszenicy na giełdzie.
Na okres procesu wypocenia się, zboże dobrze
zebrane, dojrzałe, dosuszone na pniu i we właściwym
czasie zwiezione, winno pozostać w stercie,
czy stodole od 4 do 6 tygodni. Ponieważ proces
ten, polega na zmianach w ziarnie, Zaznaczających
się na zewnątrz wydzieleniem się ciepła, pary wodnej
i bezwodnika węglowego — gazu bezwonnego,
ciężkiego, spływającego ku dołowi, został on nazwany
poceniem się. W normalnych warunkach
przebiega on tak powoli i tak słabo zagrzewa i zawilgaca
zboże, że ręką nie wyczuje się go zupełnie.

Toteż w braku jakichkolwiek widocznych
zmian trudno stwierdzić, czy już się skończył. To wszystko można zobaczyć na giełdzie rolniczej. Niedostateczne
wypocenie okaże się po wymłóceniu
przez zagrzanie z niebezpieczeństwem skiełkowania,
zatęchnięcia, rzadziej zaparzenia, co zmusi do
dodatkowego kosztownego przesuszania, przewietrzania
przez szuflowanie itd.