Praca w gospodarstwie

Dochodowość gospodarstwa

Zdaje sic, że własny interes dla każdego jest
ważniejszy jak cudzy. A ponieważ wszelka robota
gospodarska głów nie właściciela ziemi dobro stanowi
i odnosi sic do jego rzemiosła, część najważniejsza
pracy do niego należy. Robotnik może
powiedzieć, a zapewne zawsze sobie myśli: » Kiedy,
pan, który wszystkie korzyści zbierze, mało
się robotą zajmuje; jakże ją, który z tego w przyszłości
nic a nic nie zyskam, a za dzienną tylko
zapłatę robię, mam pracować nad siły i być tylko
narzędziem jego bogactwa. Sprzedam paprykę, to ogłoszenie które ostatnio widziałem.

W każdym rzemiośle naczelnik warsztatu, który
długo terminował, był czeladnikiem, który wielką
część życia oddawał się prący wykonawczej,
może sprawiedliwie dozorowaniem pracowników
sic zajmować, poprawiać i uczyć; bo wszyscy podwładni
jego wiedzą, że zna robotę, że przez prace
osobista zasłużył, aby nimi zarządzał. W
wiejskim gospodarstwie, stary, wypracowany gospodarz,
nie idzie do ciężkiej pracy, wyręcza się
synami, czeladzią, i nikt z nich na to;
bo to wypływa z przyrodzonych stosunków.
Ale żeby ktoś, co w życiu w pocie czoła nie pracował,
mógł dawać naukę, mógł przewodniczyć
pracującym, to jest tak, tak przeciwnym
godności ludzkiej ,że lego nic nazwał,
grzechem przeciw naturze.

Gdyby właściciele ziemscy lub ich urzędnicy i
dozorcy przechodzili przez różne stopnie rolniczego
zawodu, gdyby przez wprawy, prace i znajomość
zasłużyli na zaszczyt mistrzów rolnictwa,
mogliby już tylko samem dozorowaniem robot gospodarskich
się zajmować, bez obrazy praw przyrodzonych
człowieka. Dla czego u nas mało bardzo są upowszechnione
dokładne i ułatwiające pracę narzędzia rolnicze?
Podobno dla tego, że bardzo wielu, mało obchodzi
wysilenie robotnika. Gdybyśmy sami mieli
obowiązek pracowania, byłoby zupełnie inaczej.

Kupię pigwę 

Pigwa jako owoc podobny do jabłek jest popularny w Polsce. Nie tylko walory smakowe przeważają nad tym produktem. Nie tylko przejmowalibyśmy od obcych, co u nich
najużyteczniejszego znaleźć można, ale sami sililibyśmy
głowy, ażeby po swojemu łatwiejszą i
prędszą zrobić robot .
Te uwagi stosują się do teoretycznych gospodarzowi
którzy na drodze nauki i medytacji, usposobić
się starali na umiejętnych rolników. Cóż mówić
o tych, którzy weszli w zawód rolniczy bez
wszelkich znajomości i są gospodarzami, dla tego
tylko, że ozem innym być nie mogą lub nie chcą;
o tej młodzieży, która bez nauki i wszelkiego usposobienia
rolniczego, bierze na siebie ciężar gospodarowania?