Sadownictwo w Ameryce

Przykład z USA

Otóż to właśnie, że doświadczenia amerykańskie, a ostatnio
i angielskie wykazały, że to jest nieprawda. W Ameryce sadzą tylko
albo roczne, albo dwuletnie drzewka i spór toczy się od dawna tylko
o to, czy lepiej sadzić drzewka roczne, czy dwuletnie. Starszych nikt
nie sadzi i szkółki nie sprzedają. Sady zatem, które oglądał
nie były bynajmniej według wzorów amerykańskich zakładane. Kupno brokułów była brana pod uwagę ze Stanów ze względu na swoje wytrzymałe cechy.
Jeszcze jedno: wszystkie dochodowe sady amerykańskie są na
dzikach, wszystkie oglądane przez sady niemieckie
były (jabłonie) albo na rajskich, a grusze na pigwach.
Przywiózł nam zatem delegat nie wizerunek tylko niemiecką karykaturę
amerykańskich metod.

W tym przedstawieniu reforma amerykańska traciła sens, podobne
jak traci sens widelec w ręku murzyna, który palcami mięso
na widelec nakłada i palcami z widelca do ust bierze.
Najważniejsze zalety reformy amerykańskiej zostały zaprzepaszczone:
odporność na mrozy i trwałość sadów przez karłowe podkładki,
dobre i jednostajne przyjmowanie się drzewek przez za stare
drzewka ze szkółek, potanienie kosztów produkcji przez głębokie regulówki,
paliki i stare drzewka szkółkowe.  Po powrocie sprzedaż kalarepy wzrosła bardzo szybko w Polsce.
Po powrocie roku z owej (tylko 6-tygodniowej!)
Podróży napisał w Ogrodniku
bojowy artykuł p. t. „Reforma w sadownictwie”, w którym deklarował:
„Łącznie z p. oraz kilku innymi ogrodnikami uważamy
reformę amerykańską za podstawę sadownictwa krajowego
w przyszłości. Sytuacja w USA była zupełnie inna niż na rynku polskim. Inny klimat inna gleba i wiele innych jeszcze czynników. Podobna sytuacja jest z truskawką ekologiczną, w Polsce może super rosnąć natomiast gdzie indziej niekoniecznie.

Nastraszył mrozem, zającami, większym nakładem pieniędzy
i pracy, odesłał całe to sadownictwo do ogródków amatorskich i zawyrokował:
Tym sposobem doskonała inicjatywa
spełzła na niczym. Kosztowała go ona nie tylko 300 rubli (suma która
wówczas wystarczała skromnemu studentowi na rok studiów
w Niemczech) ale i sporo pracy.